Szeląg Nidzicki „5 Kłobuków”– w obiegu od 28.06 do 31.08.2010. Wielkość emisji (nakład): 4.000 szt., Rant ząbkowany: 1,80 mm (2.000szt.), Rant gładki: 1,80 mm (2.000szt.), Metal: mosiądz MO63, Średnica: 26,90 mm, Stempel zwykły, Masa: 9,40 g, waga żetonu 7 g. REWERS: U góry w półkolu napis: Starostwo Powiatowe w Nidzicy Pośrodku widok budynku Starostwa Powiatowego w Nidzicy, poniżej rok 2010 AWERS: U góry w półkolu napis: NEIDENBURG-NIBORK-NIDZICA. poniżej tekst: honorowane do 31.08.2010 r. Pośrodku wizerunek Kłobuka u dołu nominał i napis 5 Kłobuków Projekt graficzny koguta: Jacek Gnidziński - FIRMA HELIOS w Nidzicy. Szeląg Nidzicki 2010 W 2009 roku Starostwo Powiatowe w Nidzicy przy współpracy Warmińsko – Mazurskiego Centrum Numizmatycznego w dziesiątą rocznicę powstania Powiatów wydało pamiątkowego Szeląga Nidzickiego o nominale 5 Sasinów. Akcja promocyjna zakończyła się pełnym sukcesem, moneta cieszyła się dużym zainteresowaniem wśród kolekcjonerów, turystów i miłośników historii. Dla tego też w bieżącym roku ukaże się kolejna edycja Szeląga tym razem o nominale 5 Kłobuków. Dlaczego szeląg? Ponieważ była to moneta używana w państwie Zakonu Krzyżackiego, a została wprowadzona do obiegu po reformie monetarnej w latach 1351 -1382, przeprowadzonej przez założyciela Nidzicy wielkiego mistrza Winrycha von Kniprode. W tym samym czasie oprócz szelagów mennice krzyżackie w Toruniu, Chełmnie, Elblągu, Królewcu i Gdańsku wybijały także półskojce i kwartniki. Dlaczego Kłobuk? Według dawnych wierzeń ludów zamieszkujących Ziemię Nidzicką był to najpopularniejszy i najczęściej spotykany duch. Przez Mazurów zwany także kołbukiem, chobołdem, latawcem. Występował pod postacią czarnej kury, koguta lub sowy. Z legend i podań ludowych wyczytać można, iż kłobuk jeśli zamieszkał w wybranym gospodarstwie - a był dobrze traktowany i odpowiednio karmiony - przez domowników nocami znosił swoim żywicielom kosztowności, pieniądze, złoto. Stawali się oni w niedługim czasie bogatymi ludźmi, pieniądze i chleb nigdy się u nich nie wyczerpywały, a strychy groziły zawaleniem od nadmiaru zboża. XIX wieczny historyk Max Toeppen tak charakteryzował kłobuka: „Podobny do sowy lub czarnej kury. W czasie lotu widać za nim ogon ognisty.” Starosta Nidzicki Ludwik Ekiert
|